Ekrany OLED uznawane są za jedne w najlepszych w swojej klasie. Posiadają je wszystkie tegoroczne iPhony, a od czasu kiedy Apple po raz pierwszy zaimplementowało je w iPhonie X, pojawiło się mnóstwo plotek dotyczących zastosowania tego typu wyświetlacza w iPad Pro. Ostatnie doniesienia informują, że taki ekran w modelu Pro pojawi się najwcześniej pod koniec 2021 roku.

Następny iPad Pro bez ekranu OLED?

Pomimo rosnącej liczby źródeł twierdzących, że ekrany o nieskończonej głębi czerni są bliżej iPadów niż kiedykolwiek wcześniej, mało prawdopodobne jest, że następna generacja iPadów Pro je otrzyma. Nawiązując do najnowszych doniesień koreańskiej strony The Elec, następna generacja tego tabletu zadebiutuje w pierwszej połowie 2021 roku i będzie wyposażona w ekran z podświetleniem Mini-LED. Co ciekawe, według koreańskich dziennikarzy niespełna pół roku później możemy zobaczyć kolejną generację.

photo 1561154464 82e9adf32764?ixlib=rb 1.2
źródło: unsplash.com

Inne doniesienia zawierają informacje, jakoby ekrany Mini-LED miały się znaleść tylko i wyłącznie w większym 12.9-calowym modelu. Wówczas, możemy przypuszczać, iż w ekrany OLED zostałyby wyposażone zarówno modele 11, jak i 12.9-calowe.

Czym cechują się ekrany OLED i Mini-LED?

Na początek należy podkreślić, że wymienione wyżej terminy odnoszą się do rodzajów podświetlenia ekranów i są największą różnicą między tymi modelami. OLED-y charakteryzują się brakiem specjalnego podświetlenia, gdyż w tych ekranach każdy piksel świeci swoim własnym światłem. Ekrany Mini-LED z kolei cechują się znacznie mniejszym rozmiarem diód LED niż w przypadku tradycyjnych ekranów LCD, dzięki czemu są w stanie precyzyjniej dostosowywać te strefy ekranu, które mają być podświetlone. Mechanizm ten nazywany jest selektywnym podświetlaniem i z powodzeniem wykorzystywany jest obecnie w wielu modelach telewizorów.

Oba typy ekranów mają podobne zalety, takie jak głęboka i ciemna czerń (a w przypadku OLED-ów — nieskończona), zwiększony kontrast oraz mniejsza zasobożerność.