Internet w Polsce jest nudny jak flaki z olejem. Scena, na której nic się nie zmienia od kilku lat i w tym roku prawdopodobnie już się nie zmieni. Wyniku badania Mediapanel organizowanego przez Gemius nie pozostawiają złudzeń.

Raport pokazujący przekrojowe dane z polskiego internetu Gemius publikuje w cyklu miesięcznym. Ten za listopad nie tylko powtarza trendy z ubiegłych miesięcy ale również utwierdza nas, że na horyzoncie nie ma żadnego nowego medium, które mogłoby zwiększyć jakość naszej sceny sieciowej.

Stałe grono liderów

W zestawieniu ilustrującym zasięgi poszczególnych grup medialnych brakuje istotnych zmian już od wielu miesięcy. Zarówno czołówka (top 5) jak i dalsze miejsca to roszada tych samych źródeł i portali.


Liderem rankingów niezmiennie pozostaje Google oraz YouTube (właścicielem jest Google) co nie jest nowością i raczej wpisuje się w światowy trend monopolizacji sieci przez firmę. Na trzecim i czwartym miejscu znajdziemy Wirtualną Polskę oraz Allegro i raczej też są to dosyć oczywiste lokaty.

Badanie Gemius
Źródło: Gemius.pl

Brak zmian na horyzoncie

Listopadowe badanie pokazuje również, że na dalszych miejscach nie znajdziemy zadziwiających awansów. To jest ta bardziej frustrująca część, gdyż to dowodzi temu, że brakuje w Polsce inicjatyw, które wypełniłyby luki w naszej części internetu.


W polskojęzycznym internecie mamy niewiele swoich rozwiązań i raczej w większości polegamy na źródłach angielskojęzycznych. Nasze rodzime portale społecznościowe ugięły się pod naciskiem Facebooka i Instagrama i w tej działce rzeczywiście ciężko jest stawiać opór, gdyż nowoczesne społeczeństwa po prostu chcą uniwersalizacji rozwiązań i globalnego podejścia do komunikacji.

Statystyki nk.pl i Facebook.com


O ile w przypadku social media ten fakt może być zrozumiały, o tyle w obszarach specjalistycznych mamy nadal wiele braków. W takich aspektach, gdzie ludzie wymieniają się wiedzą specyficzną dla języka czy kraju brakuje u nas platform i rozwiązań. Na ten przykład warto wspomnieć, że nie mamy w polskim języku odpowiednika takiego serwisu jak Reddit, który pozwala użytkownikom dzielić się znaleziskami w internecie, pozostając przy tym platformą całkowicie bezstronną, dając możliwość swobodnej wypowiedzi (o Wykopie za chwilę…). 


Kolejnym brakiem będzie brak odpowiednika dla takiego serwisu jak Stack Overflow, gdzie profesjonaliści i nowicjusze w świecie tworzenia oprogramowania mogą znaleźć pomoc i odpowiedź na nurtujące ich problemy.

Za dużo polityki

Celowo przywołałem przykład Reddit’a, aby pokazać, że nawet jeżeli dane rozwiązanie może mieć odpowiednik na naszej scenie krajowej to nadal jest to rozwiązanie mocno odpychające. Wykop.pl, który działa na podobnej zasadzie co Reddit (lub digg.com) jest dzisiaj tak przesiąknięty zgorzkniałością i polityką, że w zasadzie nie da się tam znaleźć luźnych konwersacji, w które każdy mógłby się zaangażować.

komentarze na wykop.pl


To atmosfera jest kluczowym czynnikiem, który powoduje, że użytkownicy chętnie korzystają z danego medium. Tworząc platformę, która zamiast przyciągać specjalistów i pasjonatów przyciąga towarzystwo awanturników nie stworzymy miejsca do bezpiecznej wypowiedzi dla wszystkich.